| Kosztowna przygoda Oleksowicza | 2010-07-24 13:57:55 |
Maciej Oleksowicz z Andrzejem Obrębowskim po udanym początku Rajdu Bosforu musieli wycofać się z dzisiejszej rywalizacji po 5 odcinku specjalnym. Polska załoga na pierwszym, sobotnim odcinku zanotowała 5 rezultat a na kolejnym uzyskała drugi czas w klasyfikacji generalnej. Niestety przedostatni odcinek pętli odcinek okazał się być pechowym i na jednym z ciasnych zakrętów warszawiacy uderzyli w kamień skutkiem czego awarii uległ drążek kierowniczy. Polacy wystartują jutro w systemie superally.
Maciej Oleksowicz:
Początek rajdu zapowiadał się znakomicie, uzyskiwaliśmy dobre czasy, ale na dwa kilometry przed metą piątego odcinka udeżyliśmy kołem w kamień skutkiem czego pękł drąźek kierowniczy. Tym samym zmuszeni byliśmy wycofać się z rywalizacji dnia. Niektórzy mówią, że tak właśnie zdobywa się doświadczenie w rajdach. Dla nas start w Turcji jest tym zupelnie nowym, bo nigdy tutaj nie startowaliśmy. Odcinki są dość szerokie i kuszą do ofensywnej jazdy, ale wszędzie czyha mnóstwo pułapek w postaci dużych kamieni i dla tego nie można pozwolić sobie na brak precyzji. My taki błąd właśnie popełniliśmy i to dla nas jest wielka nauka. Naszczęście usterka jest drobna. Chłopcy w serwisie z pewnością ją usuną i jutro będziemy mogli wrócić do rywalizacji w superally.
|
|
| << powrót |